Odzież szpitalna pacjenta

Idź do spisu treści

Menu główne

Problemy z bielizną w polskich szpitalach

Informacje ogólne

W polskich publicznych szpitalach brakuje bielizny pościelowej nie mówiąc już o osobistej pacjentów. Jest to nagminny problem, którym się bardzo mało mówi. Pacjent wręcz musi brać ze sobą swoją bieliznę osobistą do szpitala. W prywatnych klinikach też wymaga się od pacjenta własną odzież na pobyt w szpitalu.

Porównanie obiegu/przebiegu bielizny osobistej pranej profesjonalnie i we własnym zakresie pacjenta

Poniższe diagramy przedstawiają porównanie obiegów bielizny osobistej szpitalnej i będącej własnością chorego.

Bielizna osobista szpitalna

Bielizna osobista będąca własnością chorego

W pralniach szpitalnych lub komercyjnych, które świadczą usługi dla szpitali muszą spełniać odpowiednie normy. Szpiatal ogłaszając przetarg na usługi pralnicze opisuje warunki jakie musi je spełniać.
W brudownikach składa się krótkotrwale odzież szpitalną w workach bakterioszczelnych i każdego dnia przewożona w workach jest do pralni (czasem do centralnego punktu składania brudnej bielizny przed przewożeniem). W pralniach jest odpowiednie postępowanie z brudną bielizną i czystą. Jest część czysta i brudna oddzielona  odpowiednią barierą biologiczną. Są też śluzy dla pracowników. Zastosowanie odpowiednich środków piorących opisanych w rozdziale "Postępowanie z bielizną w pralniach". W pralniach są kontrole sanepidu.
Natomiast w warunkach domowych tego wszystkiego nie ma.
Pacjenci i/lub ich rodziny muszą prać odzież osobistą nawet wysoko zakaźną! Przed i po hospitalizacji właśnie domowych warunkach . W domach pacjentów głównie w zależności szczególnie od zamożności są różne nawyki i warunki higieniczne. Zdarzyć się może, że chory w domu np. odzież po szpitalu może wykładać na stół gdzie lubi znajdować się żywność. (W obawie o to właśnie zniesiono obowiązek ochraniaczy na obuwie, bo ludzie zabierają je do domu). Dużo bielizny nocnej jest ze sztucznych materiałów i można je prać tylko w niskich temperaturach. Pacjent lub jego rodzina zwłaszcza niezamożna może też prać je ręcznie. Osoba piorąca odzież, która była używana podczas pobytu w szpitalu może też nie myć rąk po kontakcie z ją. W domach nie ma żadnych kontroli sanepidu i trudno żeby była.
Ponadto nawet w najlepszych warunkach domowych nie ma barier higienicznych oraz domowe środki piorące nie gwarantują skutecznego zdezynfekowania odzieży.

Wniosek:
Odzież prana w domu stanowi zagrożenie zakażeniem szpitalnym i to może być skutkiem ubocznym leczenia szpitalnego.


Wprowadzanie obowiązkowej bielizny szpitalnej

Wprowadzanie obowiązkowej bielizny osobistej szpitalnej dla pacjentów powinno być stopniowo. W pierwszej kolejności obowiązkowe posiadanie przez każdy szpital w kraju bielizny osobistej dla chorych w odpowiednich ilościach i z atestem. Priorytetem byłoby: odzież dla operowanych,  pacjentów wysokozakaźnych, pacjentów nieprzygotowanych na hospitalizację. Następny priorytet byłby wprowadzenie koszul szpitalnych do porodu, odzieży na oddziały zakaźne i chorych w izolatkach. Dalej dla reszty chorych. Pozostawienie możliwości korzystania ze swojej bielizny było by na takich oddziałach jak psychiatria i rehabilitacja.
Problemem przy wprowadzaniu byłyby też media. Mogłyby się ukazywać takie tytuły artykułów jak np. „W szpitalu już nie poleżysz w swojej piżamie” Mogłoby być też uznawane, że to pogwałcenie praw pacjenta itp. A przecież to jest zapobieganie zakażeniom i oczywiście dla dobra pacjenta i otoczenia. W Karcie Praw Pacjenta nie widnieje, że pacjent ma prawo używania swojej odzieży na oddziałach szpitalnych. Nie można wprowadzać rzekomych „swobód” kosztem reżimu sanitarnego.

Psychika chorych w odzieży szpitalnej

Jedyną wadą odzieży osobistej szpitalnej jest to, że pacjent czuję się źle, ponieważ przebywa w obcym ubraniu. Chory często ma lęk, że odzież jest źle uprana po innym pacjencie. Dlatego woli swoją odzież. Choremu powinno się wytłumaczyć, że odzież jest na pewno właściwie uprana i nie stanowi zagrożenia dla niego. Trzeba przekonywać pacjenta, że odzież szpitalna jest bezpieczna i jest też warunkiem powrotu do zdrowia.
Niestety, obecnie odzież szpitalna o ile ją w ogóle dysponują oddziały jest bardzo zniszczona, brakuje guzików w bluzach od piżamy i często nie nadaje się do użytkowania. Właśnie głównie też dlatego też chory chce lub musi mieć swoją odzież.
Odzież powinna wyglądać estetycznie, nie może być podarta i zbyt zniszczona. Pacjent powinien mieć zapewnioną intymność. Dla dzieci powinna być kolorowa np. w motywy ze znanych dzieciom bajek. Żadna bielizna nie powinna mieć plam i przed podaniem powinna być sprawdzana też przez personel czy nie ma ewentualnych niedoprań.

Dziecko w koszuli szpitalnej

Stosowanie odzieży szpitalnej dla pacjentów nie powinno psuć atmosfery w szpitalu. Dlatego odzież, pościel, wystrój szpitala powinien być kolorowy szczególne u na oddziałach dziecięcych (u dorosłych również powinno być kolorowo). Już dawno odchodzi się od bieli w szpitalach. Chory powinien mieć stały kontakt z rodziną (ale odwiedzający powinni zakładać fartuchy ochronne), dostęp do mediów jak RTV, internet, telefon. Ogromnie ważny jest uprzejmy personel oraz co najważniejsze powrót do zdrowia bez powikłań w tym zakażeń szpitalnych rodziny.

Pacjenta na pewno więcej interesuje powrót do zdrowia niż czy leży w swojej czy szpitalnej odzieży i by to mogło być zrealizowane między innymi powinien być większy reżim sanitarny dotyczący odzieży którą używa pacjent w czasie hospitalizacji.
Na pewno chory czułby się gorzej jak jest np. arogancki personel czy złe rokowanie.

Wady higieniczne i praktyczne odzieży będącą własnością pacjenta

Obecnie chory nie otrzymuje na czas hospitalizacji bielizny osobistej w postaci piżamy dla lżej chorych i koszuli dla ciężko chorych i wobec tego jest utrudniony dla pielęgniarki dostęp do poszczególnych części ciała chorego np. pomiar ciśnienia tętniczego, czy innych badaniach i zabiegach. Koszula chirurgiczna/szpitalna chorego zdecydowanie ułatwiałaby też szybki dostęp do klatki piersiowej w razie reanimacji.
Nie ma pewności dla placówki, że każda odzież, której używa pacjent jest profesjonalnie uprana, jest bardzo często z nieodpowiedniego materiału, który np. nie można prać w wysokiej temperaturze.

Chory po wyjściu ze szpitala wynosi ze środowiska szpitalnego zarazki z odzieżą między innymi do domu i pierze ją razem z inną odzieżą. Niestety nawet z oddziałów zakaźnych.
Odzież zajmuje miejsce chorym i tak w małych szafkach przyłóżkowych oraz jest w nich styczność z odzieżą brudną i czystą (czysta, zamiast być w magazynie z czystą bielizną a brudna w brudowniku) i innymi przedmiotami w nawet żywność. Brak możliwości każdemu i w każdej chwili, częstej, regularnej zmiany na świeżą odzież – personel i pacjent uzależniony od dowozu od rodziny. Nie zawsze rodzina jest w stanie dowozić i odbierać na bieżąco odzież. Dowożenie przez rodzinę może być ryzykiem w postaci zakażenia szpitalnego.


Braki odzieży szpitalnej w szpitalach

Historia
Dawniej w szpitalach był większy reżim sanitarny. Między innymi chorzy mieli obowiązkową odzież szpitalną. Nie było również problemów z pościelą. Wtedy odzieży i pościeli było w dużych ilościach, Pościel też była częściej zmieniana. Ten reżim stopniowo się zmniejszał szczególnie po transformacji ustrojowej naszego kraju, gdzie szpitale musiały wprowadzać oszczędności w tym i na bieliźnie szpitalnej. W związku z tym nie nadążano kupować nowej za zużywającą się. W szpitalach było jej coraz mniej, zaczynały występować braki. Jeżeli chodzi o odzież dla pacjentów to w większości placówek w ogóle zaniechano jej zakup i zaczęło się wymagać by chory zabierał swoją z domu. Po reformie w 1999 roku problem ze sprzętem jednorazowego użytku został rozwiązany (Placówki nie mogą wymagać od chorego przynoszenia np. własnych strzykawek i igieł) ale nie rozwiązano problemów z odzieżą dla chorych. Jeszcze większe braki powstały po likwidacji pralni przyszpitalnych. Dalej jest wymagana własna i pacjenci do tego niestety przywykli.
Teraz sporadycznie już spotykany pacjent w odzieży szpitalnej uważny jest za biednego.


Odzież dla ciężko chorych i operacyjna
Również zaprzestano w zdecydowanie w większości szpitali stosowania tak zwanych koszul zabiegowych. Dawniej w celu zapobiegania zakażeniom na blok operacyjny chory między innymi musiał się w je przebierać. Obecnie pacjent jedzie na blok operacyjny i porodowy we własnej piżamie lub koszuli nocnej, lub jedzie bez żadnej odzieży. Pacjent nawet podczas operacji przebywa w swojej bieliźnie. Zdarzyło się, podczas operacji przeszczepu skóry pacjent na sali operacyjnej był w swojej koszulce zwanej T-shirtem i w swoich slipach. I to w dodatku było ciemnego koloru i w tym wcześniej jakiś czas leżał na oddziale. Położnice rodzą też w swoich koszulach nocnych.
Problem też występuje z ciężko chorymi szczególnie na OIOMach. Zaprzestano stosować koszul dla ciężko chorych. Chorzy muszą leżeć nieubrani. Prawdopodobnie albo dla wygody personelu, albo ze względów oszczędnościowych, lub jednego i drugiego. Stosowanie odzieży swojej pacjenta utrudniałoby dostęp pielęgniarce do poszczególnych części ciała, ale pacjent bez żadnej odzieży (bielizny) czuje się niekomfortowo. Dlatego doskonałym rozwiązaniem jest koszula szpitalna lub przywrócenie koszul dla ciężko chorych.

Koszula dla ciężko chorych stosowana niegdyś w Polsce

Problemy z pacjentami leczonych nieplanowo i bezdomnymi

Z ogromnym problemem stanowią się również pielęgniarki brakiem odzieży na izbie przyjęć dla pacjentów nieplanowych szczególnie w stanach nagłych, dla bezdomnych i dla szczególnie zaniedbanych. Chory często trafia na sam oddział w ubraniu dziennym; w tym w którym przybył do szpitala. I to w dodatku trafia w takim do łóżka na oddziale. Chorzy bezdomni i szczególnie zaniedbani muszą leżeć w samej swojej brudnej bieliźnie.
Często rodzina pacjenta nieplanowego w pośpiechu musi dostarczać odzież pacjentowi.
Często sam pacjent w drodze do szpitala musi się zamartwiać kto i kiedy mu dostarczy np. piżamę, w co się przebierze na izbie przyjęć.


Garderoba szpitalna

W wielu szpitalach brakuje magazynów dla odzieży dziennej (w tym wierzchniej) dla pacjentów na czas hospitalizacji. Pacjenci muszą ją zabierać na oddział w torbach i przechować te torby pod łóżkami. Rzadko szpitale dysponują salami z szafami na ubrania dla chorych. Pacjenci są narażeni na drobnoustroje z zewnątrz. Ubrania dzienne przechowywane na oddziałach szpitalnych są zainfekowane drobnoustrojami szpitalnymi. Po hospitalizacji pacjent przebiera się na oddziale i w drodze do miejsca zamieszkania stanowi zagrożenie zakażeniem między innymi dla ludzi otaczających go i dla rodziny.
Doskonałym rozwiązaniem byłaby garderoba szpitalna przy izbie przyjęć ewentualnie przy oddziale. Chory by nie przenosił na ubraniu bakterii na oddział (przebierałby się na izbie w ubranie szpitalne) i zostawiałby swoje w magazynie. Nie miałby też zakażonego ubrania, w które przebierałby się po hospitalizacji.

Chory operowany

Każdy chory w odpowiedni sposób powinien być też higienicznie przygotowany do zabiegu operacyjnego.

Przygotowanie łóżka i pacjenta
Choremu w szpitalach mających akredytacje zmienia się pościel po operacji. Pacjent nie wykąpany trafia do świeżej pościeli przenosi drobnoustroje co traci sens zmieniania pościeli przed operacją. Ponadto rzadko wykonuje się taką kąpiel przedoperacyjną.
Pościel powinno się zmieniać (oczywiście nie tylko w szpitalach akredytowanych) wtedy kiedy pacjent wykonuje kąpiel przedoperacyjną i po kąpieli powinien trafiać już do świeżej pościeli w bieliźnie operacyjnej.  Niestety nie wykonuje się takich procedur.

Chory po operacji


Chory nawet w akredytowanych szpitalach zaraz po operacji zakładane ma ubranie swoje takie jak domowa koszula nocna czy piżama, które ma uprane w domu i w której wcześniej leżał przed operacją, czyli nieświeżą. O praniu w domu i warunkach domowych patrz – opis wyżej. Odzież taka wtedy może stanowić zagrożenie zakażenia dla rany operacyjnej.


Odzież personelu

W polskich szpitalach występują również problemy dotyczące też odzieży pracowników szpitala szczególnie pielęgniarek. Ona również może stanowić zagrożenie epidemiologiczne.

Zbyt mała liczba przysługującej odzieży
Szpitale ze względów oszczędności ograniczają z przysługiwanie odzieży dla pracowników. Pracownik otrzymuje jej zbyt mało lub nie otrzymuje w ogóle. Pralnie poza szpitalem wzdłużają czas obiegu. W wyniku tego np. pielęgniarki zmuszone dokupywać same odzież i/lub są zabierać swą odzież roboczą do domów i prać je we własnym zakresie co stanowi takie same zagrożenie jakby pacjent przewoził swoją odzież do domu o czym wspominane jest wyżej.

Praktyczny ubiór dla pielęgniarek i pielęgniarzy

Problem z odzieżą studentów

Studenci i inne osoby (np. stażyści) czasowo przebywające w placówkach borykają się z problemami z ze swoją odzieżą. Szpital nie zapewnia dla nich żadnej odzieży roboczej więc osoby te swoją odzież muszą nie wypraną również wynosić poza placówkę i też stanowi to zagrożenie epidemiologiczne. Muszą ją przewozić jak pacjenci czasami wskutek braku szatni codziennie.

Innym częstym dużym problemem jest brak szatni dla nich. Studenci przebierają się nawet w gabinetach zabiegowych i zdarzyło mi się, że „szatnię” miałem w magazynie bielizny czystej na oddziale. W to samo miejsce dawało się odzież dzienną i roboczą. Ponadto szatnie pielęgniarek w polskich publicznych szpitalach wyglądają w stanie opłakanym i często nie ma osobnych szafek na odzież roboczą i dzienną.


Rozwiązania powyższych problemów z odzieżą roboczą

Dobrym rozwiązaniem byłoby przywrócenie tzw. odzieży zapasowej zwanej „dyżurnej” dla personelu oraz wypożyczanie dla osób tymczasowych takich jak studenci, oraz oczywiście większej ilości przyznawanej pracownikom w tym pielęgniarkom. Wtedy odzież nie była wynoszona poza środowisko szpitalne.
A jeszcze lepszym wprowadzenie systemu jak na bloku operacyjnym. Pielęgniarka przed dyżurem w szatni odkłada do szafki swoją odzież dzienną i przebiera się czystą odzież roboczą poukładaną na półkach albo w szafach według rozmiarów i asortymentu. Po zakończeniu dyżuru odzież roboczą „wyrzuca” do prania i przebiera się w swoją. To samo dotyczyłoby np. studentów. Pracownik by zawsze był w czystej i świeżej odzieży. I przy tym powinno się wprowadzić ujednolicone stroje dla pielęgniarek. Byłoby łatwiej odróżnić pracownika przez pacjenta, odwiedzającego i inny personel.

Przykład wprowadzania jednolitych ubiorów dla personelu wg kolorów w Wielkiej Brytanii: od lewej - położna, wykwalifikowana pielęgniarka noworodków, pracownik wsparcia opieki zdrowotnej, pielęgniarka odcinkowa, pielęgniarka wyspecjalizowana, oddziałowa. (W Polsce dla pielęgniarki odcinkowej najlepszy by był tradycyjny biały kolor).

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego